COP do działania
Postępujące zmiany klimatu przyczyniają się do skutecznego uśmiercania gatunku ludzkiego. Czy świat da się uratować?
Odpowiedź jest oczywista – da się. Wystarczy tylko, a raczej aż, starać się hamować zmiany klimatyczne. Nad sposobem przecięcia tego węzła gordyjskiego współczesnej cywilizacji zastanawiała się grupa młodych, semi-zielonych aktywistów z całej Polski, której częścią byłem
Mini COP, czyli Miniszczyt Klimatyczny to nowa inicjatywa Centrum Edukacji Obywatelskiej oraz British Counsil. Już sam przedrostek „mini” definiuje cel tego wydarzenia, ponieważ warszawskie spotkanie to zminiaturyzowana wersja prawdziwego Szczytu Klimatycznego, na który co roku zjeżdżają się największe osobistości tego świata. Tak jak i dorośli, młodzież zastanawiała się nad sposobami walki ze zmianami klimatycznymi. Naturalnie, wydarzenie miało wydźwięk międzynarodowy – uczestnicy dyskutowali o przyszłości świata z rówieśnikami z Meksyku i Kostaryki.
12 partycypantów, zebranych 10 marca w warszawskiej filii British Counsil, zaczęło spotkanie od powitania przez przedstawicielkę Ministerstwa Środowiska, która obiecała, iż postulaty wypracowane podczas tego wydarzenia dotrą do samego ministra. Zaraz po krótkim wstępie zaczęła się część warsztatowa, która przybliżyła uczestnikom temat globalnego ocieplenia. Młodzież zagrała także w emocjonującą grę symulacyjną, która doskonale pokazała trud rozmów dotyczących obniżenia emisji CO₂. Na koniec aktywiści wypracowali 30 punktów, mówiących o ekologicznych problemach Polski oraz strategiach ich rozwiązania.
Około godziny 21.30 Warszawa połączyła się za pomocą video streamu z Meksykiem i San Jose. Rozmowy pomiędzy przedstawicielami różnych państw trwały ok. 2 godziny. Każdy kraj dokładnie przedstawił swoje postulaty, po czym wszyscy uczestnicy zastanawiali się nad przyszłościowym działaniem. Głównymi ideami na najbliższe lata były: „Talk less, do more” (Mniej mów, rób więcej) oraz „Respect previous resolutions” (Przestrzegaj wcześniejsze postanowienia). Młodzież doszła do konsensusu, iż wielcy tego świata oraz większość ludzi na świecie bije w dzwon ekologii, tak naprawdę nic nie robiąc. Państwa nie stosują się do postanowień niektórych traktatów, przez co górnolotne idee ochrony ludzkości przegrywają z pieniędzmi. Młodzi widzą to, czego dorośli starają się nie dostrzegać – brak konsekwencji.Co dało to spotkanie uczestnikom? Karol z Warszawy na ewaluacji powiedział, że marcowy szczyt otworzył mu oczy na niektóre zagadnienia i pokazał, że jest to problem całej ludzkości. Dla wielu to spotkanie było swoistym „kopem do działania” – pojawiło się wiele świadomych głosów osób, które planują szerzyć idee walki z globalnym ociepleniem oraz robić coś więcej w tej materii, niż tylko wybieranie ekotoreb w Biedronce.
Pamiętajcie, że los naszego świata nie zależy od grupki aktywistów, tylko od całej ludności naszej wspaniałej planety. Do tego nawołujemy i wierzymy, że wszyscy to zrozumieją i zaczną dbać o swoją przyszłość.Bartosz Bednarz , kl. 1aLO
Więcej: http://ceo.org.pl/portal/b_spe_doc?docId=59591


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz