sobota, 18 kwietnia 2009

19 kwietnia - Rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim

19 kwietnia mija 66 lat od wybuchu pierwszego, miejskiego zrywu przeciw nazistom w Europie - powstania w getcie warszawskim. 

Powstanie w getcie warszawskim rozpoczęło się wigilię żydowskiego święta Paschy. Było to zbrojne wystąpienie podziemnych, żydowskich formacji zbrojnych, które miało miejsce w getcie warszawskim podczas jego likwidacji („Operacja Reinhard”). 
Powstańcy podjęli walkę partyzancką. Nie posiadali odpowiedniego uzbrojenia i nie byli odpowiednio wyszkoleni. Wspierały ich nieliczne polskie organizacje konspiracyjne (np. AK). Po stornie żydowskiej w powstaniu uczestniczyło ok. 1000 bojowników i 50-70 tys. cywili, którzy jeszcze pozostali na terenie getta. Tak mała garstka ludzi, która nie mogła nawet marzyć o takiej broni, jak czołgi, czy miotacze ognia, musiała przeciwstawić się miażdżącej przewadze wroga (Niemcy mogli każdego dnia wystawić na pole bitwy ok. 2090 żołnierzy). Właśnie dlatego, heroiczna walka Judejczyków jest rozpatrywana przez historyków jako desperacki akt wyboru godnej śmierci z bronią w ręku, ponieważ walczący nie mieli żadnych szans.

Powstanie dobiegło końca 16 maja tego samego roku (wysadzenie Wielkiej Synagogi). Pod gruzami niszczonego getta zostało na zawsze ok. 62-63 tyś. osób, a ok. 50 000 wywieziono do Treblinki. Po stronie zwycięzców zginęło ok. 300 osób.
 
Emmanuel Ringelblum

1900-1944. Urodzony w Buczaczu historyk, pedagog, działacz społeczny. Studiował na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie się doktoryzował. Współpracował z Jidiszer Wisenszaftlercher Institut w Wilnie. Jako działacz partii Poalej Syjon-Lewica organizował żydowskie szkolnictwo, uczestnicząc w pracach Centrale Jidisze Szul Organizacje. Wykładał w hebrajskich gimnazjach, działał w żydowskich organizacjach studenckich. Prowadził szeroką działalność społeczną - współpracował z Centralą Kas Bezprocentowych (Cekabe) i był redaktorem „Folkshilf” czasopisma tej instytucji. Był współzałożycielem Koła Historyków Żydowskich w Warszawie w 1923 r. Koło to, które później kontynuowało działalność w ramach warszawskiego Żydowskiego Instytutu Naukowego JIVO skupiało samodzielnych historyków oraz studentów różnych dyscyplin humanistycznych. Zespół ten wydawał nieperiodyczne czasopismo naukowe, którego Ringelblum był współredaktorem.

Zakres jego zainteresowań naukowych był szeroki, jednak można stwierdzić, że koncentrowały się one wokół historii Żydów polskich i relacji między Żydami a Polakami. Był autorem prac: Żydzi w Warszawie od czasów najdawniejszych do ich wygnania w 1527 (1932), Żydzi w Powstaniu Kościuszkowskim (1938) i in. W pracach tych ukazywał złożoność polskiej historii i czynników kształtujących wzajemną sympatię, ale także i niechęć. Pasji naukowej pozostał wierny do końca, kiedy w czasie wojny, będąc już w gettcie warszawskim nie tylko uczestniczył w konspiracji, organizował żydowską samopomoc społeczną, ale tworzył podziemne archiwum getta (zw. Archiwum Ringelbluma), dokumentujące życie, walkę i śmierć narodu żydowskiego podczas okupacji niemieckiej. Archiwum było początkowo pomyślane jako centrum dokumentacji, miejsce gromadzenia materiałów różnej proweniencji. Istotnie, zebrane w nim dokumenty, pamiętniki, prace historyczne, ekonomiczne, literackie, o tematyce społecznej, grafika i obrazy - stanowią bezcenne źródło wiedzy o życiu i żywotności kulturalnej i społecznej oraz męczeństwie ludności żydowskiej getta warszawskiego. Zachowały się także osobiste notatki i eseje Ringelbluma obejmujące czas od X 1939 do momentu jego deportowania do obozu w kwietniu 1943.

Przygotowywał dla władz podziemnego państwa raporty o sytuacji ludności żydowskiej. Zostały one przekazane aliantom w celu zaalarmowania opinii wolnego świata. Ringelblum należał do ścisłego grona konspiratorów przygotowujących walkę zbrojną w getcie warszawskim.

Po wielkim wysiedleniu ludności z getta latem 1942 Ringelblum był formalnie zatrudniony w warsztatach stolarskich przy ul. Nowolipki 68, w piwnicach tego domu zostały zakopane dwie części materiałów podziemnego Archiwum ukryte w metalowych bańkach po mleku. W końcu lutego 1943 udało mu się wraz z żoną Judytą i synem Uri wydostać z getta i ukryć w podziemnym specjalnie wybudowanym przez Władysława Marczaka schronie przy ul. Grójeckiej 84. W przededniu powstania sam wrócił do getta, w rezultacie został w czasie walk zbrojnych deportowany do esesowskiego obozu w Trawnikach. Dzięki wspólnym działaniom żydowskiej i polskiej organizacji podziemnej zdołano go wydostać z obozu, dokonali tego: kolejarz Teodor Pajewski - łącznik Rady Pomocy Żydom Żegota i Róża Kossower (Żydówka). Udało się Ringelbluma przetransportować w przebraniu kolejarza do Warszawy. Przez pewien czas ukrywał się w mieszkaniu na Radzymińskiej 2, wkrótce przeniósł się do schronu przy Grójeckiej 84, gdzie został do 7 marca 1944, do momentu, kiedy schron został zdekonspirowany, a wszystkie ukrywające się tam osoby przewiezione na Pawiak i rozstrzelane. 

Źródłem wiedzy o sytuacji w getcie, o przejawach antysemityzmu i głupoty, o paraliżującym strachu, o bohaterstwie i o schronie na Grójeckiej są słowa samego Ringelbluma zawarte w jego książkach: Kronika getta warszawskiego, wstęp i redakcja A. Eisenbach, Warszawa 1988; oraz Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej. Uwagi i spostrzeżenia, opracował oraz wstępem poprzedził A. Eisenbach, Czytelnik Warszawa 1988. Warto się z nimi zapoznać w całości, bo wprowadzają perspektywę codzienności tych nieludzkich czasów. Ringelblum prezentuje z rzeczowością historyka wszelkie detale życia, bez zbędnych wzruszeń, z pełną świadomością piekła, które było udziałem tego pokolenia. Tak opisał swoje ukrywanie się:

„Gdy rozpoczęło się wysiedlenie Żydów z Warszawy i szukanie miejsca schronienia po aryjskiej stronie, pewna grupa społeczna zwróciła się do rodziny M. z prośbą o wybudowanie schronu. (...) Państwo M. przyjęli bezinteresownie niezamożną krawcową Żydówkę, którą traktowali jak własne dziecko. Przypuszczano, że rodzina M. ma wszelkie walory moralne, żeby można jej było zaufać życie kilkudziesięciu osób. (...) Ster schronu dzierży w swym ręku ‘szef’ p. Władysław M., lat 37, ogrodnik z zawodu. Postanowił uratować dziesiątki Żydów na przekór okupantowi, który wydał na nich wyrok śmierci. P. W. jest duszą i ciałem oddany swej najdroższej kochance, pani „Krysi” (tak nazwano schron, od wyrazu ‘kryjówka’). (...) A oto inne kłopoty: jak zaopatrzyć w żywność kilkadziesiąt ludzi, żeby nie wzbudzić niczyjej uwagi? I na to pomysłowy p. M. i jego nie mniej zaradne siostry znaleźli sposób. Wynajęły one sklep spożywczy, na którego rachunek dokonuje się zakupów dla ‘Krysi’. (...) Dla niej pan W. musiał zerwać dużo kontaktów przyjacielskich i handlowych. Nie może pozwolić na to, aby zbyt dużo gości lub klientów przychodziło do ogrodu, bo każdy gość może zauważyć coś niepotrzebnego, coś czego nie mógł przewidzieć w swym najlepiej opracowanym planie schronu. (...) Pani M. jest sercem ‘Krysi’, p. Władysław jej mózgiem, oczyma jest wnuk pani M. - p. Mariusz, anioł stróż ‘Krysi’, jej nieodłączny towarzysz. Jego funkcja jest bardzo prosta, ale od niej zależy życie 34 ludzi. P. M. przynosi żywność dla ‘Krysi’, wynosi kubły itd., ale co najważniejsza pilnuje jej przez cały boży dzień, żeby nikt się do niej zbytnio nie zbliżył. (...) Musi tak manewrować i kierować pracą w ogrodzie, żeby nikt obcy nie zbliżył się do schronu, winien stale obserwować, czy z dachów sąsiednich domów nie widać kogoś z lokatorów ‘Krysi’, musi rozwiązywać takie problemy, jak znalezienie miejsca na śmiecie, na pomyje, na fekalie, itp. Codzienne, ale jakże ważne sprawy dla 34 żywych ludzi. (...)

Kiedy w kwietniu paliło się getto, kiedy nowocześni Neronowie palili żywe pochodnie ludzkie, kiedy czerwone plakaty krzyczały ze wszystkich murów: „Polacy! Biada każdemu z was, kto ukrywa Żydów. Uczynimy z Wami to samo, co z Żydami”, w tym czasie w ‘Krysi’ panowała czarna rozpacz.(...) Gdy słabi duchem ulękli się gróźb niemieckich i wymawiali mieszkania Żydom, skazując ich w ten sposób na niechybną zgubę, rodzina M. trwała w swym postanowieniu ratowania Żydów”.

Cytat: Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej wojny światowej. Uwagi i spostrzeżenia, opracował oraz wstępem poprzedził A. Eisenbach, Czytelnik Warszawa 1988, ss. 159-164.
*rodzina M. - rodzina Marczaków

Dokumenty archiwum zgromadzone przez Ringelbluma, po wojnie odnaleziono i zdeponowano w Żydowskim Instytucie Historycznym, są najpełniejszym świadectwem losu Żydów w gettach na terenach okupowanych i w niektórych obozach.

Irena Sendler
Ur.15 lutego 1910r., zm.12 maja 2008r. Polska działaczka społeczna sprzed i w czasie II wojny światowej. Niosła pomoc Żydom. W 1942 roku „Żegota” (Rada Pomocy Żydom) mianowała ją główną prowadzącą wydziału dziecięcego. Była pomysłodawczynią przemycania dzieci żydowskich z getta warszawskiego do rodzin zastępczych, domów dziecka, zapewniając im opiekę i bezpieczeństwo. W 1943 roku została aresztowana przez gestapo, skazano ją na karę śmierci. „Żegota” uratowała działaczkę, która jeszcze bardziej zaangażowała się w pomoc dzieciom. Na cześć Ireny Sendler powstała sztuka teatralna „Życie w słoiku” . 
Odznaczenia: 
1965r -Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznał jej tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.
2003r. –otrzymała Order Orła Białego, z rąk Aleksandra Kwaśniewskiego. 
2006r. –nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla. 
2007r. –uhonorowanie działalności Ireny Sendler. 
2007r. –odznaczona Orderem Uśmiechu. 
 
Witold Pilecki
Prawdopodobnie bohater o najodważniejszej karcie z całej II wojny światowej. Człowiek, który całym swoim życiem ukazał, że nie istnieją granice odwagi i poświęcenia.

Urodził się w 1901 roku. Jako siedemnastolatek uczestniczył w samoobronie wileńskiej podczas pierwszej wojny światowej. W 1918 roku wstąpił jako ochotnik do powstającego Wojska Polskiego, walczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, pod dowództwem generała Żeligowskiego zajmował Wilno. W kampanii wrześniowej (1939) bił się w składzie Armii "Prusy". W listopadzie współtworzył Tajną Armię Polską, w której pełnił funkcję Szefa Sztabu.

19 września 1940 roku dostał się naumyślnie i za zgodą swego dowództwa w ręce niemieckie, podczas łapanki na warszawskim Żoliborzu. Chciał przedostać się do KL Auschwitz, jako wolontariusz ruchu oporu, dla wybadania sytuacji w obozie, oraz stworzenia komórek podziemia. Trafił do Auschwitz w nocy z 21 na 22 września 1940, w tzw. drugim transporcie warszawskim, pod nazwiskiem Tomasz Serafiński i został przyjęty pod numerem 4859.

W obozie pracował na rzecz zbliżenia i współpracy pomiędzy różnymi inicjatorami samopomocy i zalążkami podziemia, które tworzyli więźniowie różnych narodowości i różnych opcji politycznych. Jego celami było rozbudowywanie form samopomocy, przygotowywanie raportów na zewnątrz o wydarzeniach z obozu, oraz przygotowywanie więźniów do opanowania obozu, w perspektywie samolotowego zrzutu broni.

Jeszcze w 1940 roku utworzył na terenie obozu zalążki Związku Organizacji Wojskowej. Podziemie to było zorganizowane w ściśle zakonspirowane grupki pięcioosobowe. W połowie 1941 roku organizacja miała już około 400 osób zaprzysiężonych. Począwszy od października 1940 przesyłał regularne meldunki do Warszawy, do komendy Związku Walki Zbrojnej. Meldunki te stanowiły jedno z podstawowych źródeł informacji o Zagładzie, które polskie podziemie przekazywało do rządów wolnych państw.

Na terenie obozu Auschwitz powstały też inne grupy konspiracyjne (Związek Walki Zbrojnej, Polska Partia Socjalistyczna i kilka innych pomniejszych). Wówczas, we wrześniu 1941 roku, Pilecki podporządkował się z własnej inicjatywy dowództwu ZWZ, pozostając na czele struktur ZOW. W ciągu dalszych kilku miesięcy udało się nakłonić inne organizacje do podobnych kroków. Dowództwo wojskowe zostało poddane komitetowi cywilnemu, złożonemu z ludzi z różnych frakcji politycznych. Stanowiło to realizację jednego z najważniejszych celów pobytu w obozie rotmistrza Witolda Pileckiego. 
W ramach tych struktur podziemnych pracowano na terenie obozu nad możliwościami powstania zbrojnego, przewidywanego w wypadku, gdyby alianci zrzucili broń spadochronami, lub gdyby Niemcy zdecydowali się wymordować wszystkich świadków zagłady. Przekazywano sobie również informacje z różnych komand i regionów obozu, ułatwiano kontakt ze światem zewnętrznym dzięki więźniom zatrudnionym poza drutami. W 1942 roku podjęto pierwsze próby rozpoczęcia tej działalności również w innych podobozach (Birkenau, Monowitz, podobóz kobiecy).

W obliczu nowej fali represji, w obawie o zdekonspirowanie, jak i uznawszy, że wypełnił w olbrzymiej mierze cele, które sobie postawił, Witold Pilecki zbiegł z obozu 27 kwietnia 1943 roku wraz z dokumentami wykradzionymi Niemcom. Złożył wówczas obszerny raport, który także stał się podstawą informacji przekazanych przez polskie podziemie do Londynu.

Rozpoczął działalność w konspiracji państwowej, został włączony do tajnej grupy przygotowującej w największej tajemnicy założenia struktury "Nie" - przyszłego oporu, na wypadek gdyby Polska z okupacji niemieckiej dostała się pod okupację sowiecką.

W Powstaniu Warszawskim (1944) walczył nie ujawniając z początku swego stopnia wojskowego - jako strzelec, następnie dowodził 2 kompanią I batalionu Zgrupowania Chrobry II na odcinku Al. Jerozolimskich u wylotu ul. Żelaznej. Była to bardzo wysunięta reduta, której utrzymanie przez powstańców znacznie utrudniało Niemcom kwestię zaopatrzenia. Prasa podziemna nazywała rejon trzymany przez Pileckiego "Najwspanialszym Bastionem Warszawy". Bastion przetrwał dwa tygodnie, ostrzeliwany przez hitlerowskie czołgi ze wszystkich stron.

Po wojnie, w 1948 roku Witold Pilecki został skazany przez komunistyczne sądy polskie za rzekome szpiegostwo na karę śmierci. Premier Cyrankiewicz (były więzień Auschwitz, współtwórca lewicowego ruchu oporu w obozie) odmówił potwierdzenia w sądzie, że Pilecki był twórcą konspiracji w KL Auschwitz, a także nie poprał prośby o jego ułaskawienie.

Bohater Auschwitz i Powstania Warszawskiego, człowiek stanowiący heroiczny przykład oporu wobec Niemców i bolszewików został rozstrzelany przez rodaków - komunistów w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, w dniu 25 maja 1948 roku. Pozostawił żonę i dwójkę dzieci.

Jego nazwisko trafiło na listę najbardziej ocenzurowanych ludzi przez reżim komunistyczny w Polsce. Na pół wieku bodaj największy bohater II wojny światowej zniknął z książek, gazet i programów szkolnych. 

Janusz Korczak 

Jego właściwe imię to Henryk Goldszmit, urodził się w 1878 r., a zmarł w 1942r..
Pochodził z szanowanej i zamożnej rodziny żydowskiej, mieszkającej w Warszawie. 

Ukończył medycynę na Uniwersytecie Warszawskim, podczas studiów wziął udział w konkursie literackim, napisał sztukę teatralną, którą podpisał Janusz Korczak, stąd jego pseudonim artystyczny. 
Podczas I wojny światowej działał na froncie jako lekarz wojskowy.

Interesował się sytuacją dzieci, ich wychowaniem, prawami, wydał wiele książek na ten temat, dokonał rewolucji w pedagogice.

Założył i kierował Domem Sierot, wykładał na uczelniach i kursach dla wychowawców, redagował „Mały Przegląd”- było to pismo złożone z listów od dzieci.
Pisał również dla nich książki np. „Józki, Jaśki i Franki” (1910), „Król Maciuś Pierwszy” (1922), „Król Maciuś na bezludnej wyspie” (1923), „Bankructwo małego Dżeka” (1924), „Kiedy znów będę mały”(1925), „Kajtuś Czarodziej” (1935).

Gdy Warszawa znalazła się pod okupacją niemiecką w czasie drugiej wojny światowej, Żydzi byli przesiedlani do getta, przeniesiono tam również Dom Sierot kierowany przez Janusza Korczaka.

Jako że Janusz Korczak był darzony wielkim szacunkiem i sympatią przez społeczeństwo, zorganizowano mu ucieczkę. On jednak nie chciał opuszczać swoich podopiecznych, dlatego też odmówił.
Zginął tragicznie, razem ze swoimi wychowankami został zagazowany w obozie koncentracyjnym w Treblince.
Jego śmierć była bohaterska, gdyż pomimo możliwości ucieczki, wolał zostać i cierpieć razem z dziećmi.
Źródła:
- Encyklopedia szkolna, język polski gimnazjum, autor: Agnieszka Nawrot
- Encyklopedia PWN


Brak komentarzy: