Dnia 23. maja 2011 r. w naszej szkole odbyły się warsztaty, w ramach Europejskiego Tygodnia Młodzieży. Cały temat to „Moda na wolontariat? Perspektywy i trudności w rozwoju wolontariatu lokalnego”. Spotkanie zorganizowało Wrocławskie Centrum Wolontariatu. Ta konferencja była dużym i ważnym przedsięwzięciem. W warsztatach wzięły udział grupy wolontariackie ze szkół całego powiatu, od podstawówek po licea, przedstawiciele władz oraz koordynatorzy – ogółem 176 uczestników.
Na początku zostaliśmy podzieleni na sześć grup mieszanych – po kilka osób z każdej szkoły. Opowiadaliśmy sobie o działaniach podjętych przez wolontariat w każdej ze szkół. Mogliśmy wymienić się doświadczeniami i zainspirować innych do kolejnych akcji. Drużynie z Prusic szczególnie przypadł do gustu pomysł adopcji na odległość, a naszemu gimnazjum – festyn charytatywny. Te rozmowy miały nas przygotować do drugiego etapu konferencji.
Po krótkiej przerwie, na przekąszenie czegoś słodkiego, spotkaliśmy się wszyscy razem na sali gimnastycznej. Wysłuchaliśmy przemowy pana starosty Roberta Adacha oraz pana Jacka Bednarskiego z Wrocławskiego Centrum Wolontariatu, który koordynuje pracę wolontariuszy na terenie całego województwa. Bardzo spodobało mi się określenie pana Bednarskiego, który humorystycznie stwierdził, że w powiecie trzebnickim wolontariat „hula na prawo i lewo”. Przekazał nam w ten zabawny sposób, że docenia naszą pracę i jej wyniki, przez co poczuliśmy się mile połechtaniJ.
Po części oficjalnej każdy z uczestników mógł zaproponować temat, dotyczący wolontariatu, który chciałby omówić w swojej grupie i zgłaszał chęć prowadzenia tego problemu w pierwszej lub drugiej turze (czyli przed lub po przerwie obiadowej). Na początku onieśmielały nas kamery – byliśmy filmowani przez wrocławską telewizję – lecz szybko się z oswoiliśmy z kamerą i operatorami. Ola Wiśniewska, Michalina Rzewucka, Paulina Radek i ja, Dorota Firkowska, zaproponowałyśmy „Międzyszkolne wycieczki integracyjne dla wolontariuszy”. Każdy uczestnik mógł wybrać temat, który go zainteresuje i wziąć udział w jego omawianiu – bez sztampy, bez przymusu, po prostu usiąść na zielonej trawce i na spokojnie pogadać z innymi. Wszystkim bardzo podobała się swobodna i przyjemna forma konferencji. Ktoś mógłby stwierdzić, że wolno puszczone owieczki rozbiegną się i nie będą zajmować się tematem. Nie ma mowy! Ci amatorzy wolontariatu aż się palą do działania! :)
Oprócz naszej kwestii wolontariusze poruszyli m. in. następujące problemy: „Praca w domach dziecka”, ”Utworzenie „Centrum Wolontariatu” w Trzebnicy”, „Gazetka Wolontariatu”, „Pomoc zwierzętom”. Bardzo podobał mi się temat „Szukamy prawdziwych wolontariuszy”, w którym dziewczyny ułożyły charakterystykę wzorowego wolontariusza. Wniosek? : „MUSI MIEĆ DOBRE I WIELKIE SERDUCHO”.
Sprawozdania z pracy wszystkich grup można przeczytać w raporcie, który dostał każdy z uczestników. Nie jestem przekonana, co do słuszności tego pomysłu – uważam, że drukowanie dla wszystkich wolontariuszy sprawozdań oraz długiej listy z samymi nazwiskami (łącznie około 30 kartek, zadrukowanych tylko z jednej strony), jest strasznym marnotrawstwem. To jedyna negatywna uwaga, co do warsztatów, ale jednak znacząca.
Ogólnie konferencja podobała się wszystkim uczestnikom. Mogliśmy skonfrontować swoje działania i doświadczenia. Rozmowy z pewnością nie pójdą na marne. Utworzyliśmy wspólne konto na Facebooku „Integracja wolontariuszy”, zaczynamy międzyszkolną współpracę wolontariuszy. Wspólnie możemy zdziałać więcej, inspirować się nawzajem i pomóc większej ilości osób, a to przecież jest naszym celem.
Dorota Firkowska





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz