Pobudka o 2:00 nie sprawiła nam żadnego problemu. O 4:26 wsiedliśmy do pociągu na dworcu we Wrocławiu i ruszyliśmy w kierunku Warszawy. Podróż bardzo się dłużyła, ale rozmowy i wspólne żarty sprawiły, że w pewnym momencie straciliśmy poczucie czasu. Ok. 11:00 wysiedliśmy z pociągu i postanowiliśmy ruszyć do Złotych Tarasów na śniadanie w Mc Donaldzie. Spotkanie z koordynatorką zaplanowano na 15, więc mieliśmy dużo wolnego czasu, który chcieliśmy spożytkować jak najlepiej. Korzystając ze środków komunikacji miejskiej, pojechaliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego, gdzie spędziliśmy kilka godzin.
Na placu zamkowym znaleźliśmy się przed czasem, czekaliśmy na Zuzę, która miała pokazać nam ośrodek zaplanowany na nocleg. Szybko dostaliśmy się na warszawską Pragę, poszukując hostelu „Krokodyl”. Wieczór upłynął w mgnieniu oka, ponieważ zmęczenie podróżą wzięło górę.
O 7:00 mieliśmy się zjawić na Zamku Królewskim, niestety małe utrudnienia z komunikacją spowodowały niewielkie opóźnienie. Na miejscu spotkaliśmy się z Jędrkiem Witkowskim z CEO – naszym mentorem z ubiegłych lat: Jędrek ciepło nas powitał i z góry podziękował za pomoc. Od razu wzięliśmy się do pracy. Po ustawieniu blatów, przyklejaliśmy na nie numery z nazwami grup, które miały się przy nich znajdować. W Arkadach Kubickiego pojawiało się coraz więcej wolontariuszy i uczestników projektów z Centrum Edukacji Obywatelskiej. Pod moją opieką znalazło się pierwszych 12 grup, kolejne 12 dostał Michał Sawicki, a następne 24 zespoły trafiły do Kasi Malesy i Oli Maj. Jako wolontariusze pomagaliśmy grupom odnaleźć się na OPPM. Staraliśmy się odpowiadać na wszystkie pytania, rozwiewać wątpliwości i rozwiązywać problemy. Nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele potrzebowali czasem naszych porad.
Zaprosiliśmy wszystkie grupy na uroczyste otwarcie spotkania w sali balowej. Mieliśmy chwilę przerwy na małą przekąskę i krótkie rozmowy z koordynatorami. Poprosiłam Jędrka i Zuzę o wpis do projektowej kroniki p. Moniki Komisarczyk. Oboje mentorzy byli zachwyceni działaniami, jakie podjęły tegoroczne liderki, licząc, że spotkają się z nimi za rok.
Czas upłynął nam bardzo szybko, zanim się obejrzeliśmy, wybiła już 15:30. OPPM dobiegł końca. Pomogliśmy przy sprzątaniu wszystkich materiałów. Otrzymaliśmy certyfikaty uczestnictwa w prezentacji. „Brak słów, by móc podziękować wam za to, ile nam dzisiaj pomogliście” – powiedziała Zuza Naruszewicz, przytulając nas wszystkich. Z wielkimi uśmiechami na twarzach ruszyliśmy w stronę najbliższego przystanku. Wysoka temperatura dawała się we znaki, ale na szczęście sprawnie udało nam się przedostać na dworzec centralny, gdzie poczekaliśmy na pociąg do Wrocławia. Przez całą drogę powrotną z podekscytowaniem opowiadaliśmy o naszych odczuciach i wrażeniach z OPPM. Byliśmy zachwyceni, że koordynatorzy tak wspaniale nas przyjęli i że nasza pomoc naprawdę bardzo się przydała. Ogólnopolska Prezentacja Projektów Młodzieżowych pozwoliła nam sprawdzić w roli wolontariusza, kolejne doświadczenie, które z pewnością nauczyło nas wielu nowych umiejętności.
Małgosia Mróz, kl. 1a LO


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz