niedziela, 7 czerwca 2009

Pokaz filmu pt. "Polacy na Greenpoincie" już jutro (08.06)!

Już jutro kolejny pokaz Szkolnego Klubu Filmowego. Tym razem nasze spotkanie będzie miało nieco inną formułę. Zaczniemy od projekcji wyżej wymienionego filmu (25 min), natomiast później odbędzie się spotkanie z Janem Mutorem, człowiekiem, który w USA spędził 30 lat. Opowie nam on o życiu w Nowym Jorku i pogoni za słynnym "American dream".


Miejsce: Centrum Informacji Naukowej w PZS1
Godz.: 13.35 (7 lekcja)
Wstęp wolny

Zapraszamy ;)



"Polacy na Grinpojncie"

Autor: Barbara Winograd
Czas: 29 minut

Film tworzą wywiady z Polakami, obrazy z życia nowojorskiej ulicy i spotkań nowojorskiej polonii. Inspiracją filmu była próba głębszego zrozumienia emigrantów, którzy nieustannie przybywają z Polski do Nowego Jorku. Poprzez rozmowy z osobami, które doświadczyły emigracyjnego życia, poprzez ukazanie ich w nowej rzeczywistości film próbuje pokazać Amerykę może bardziej zwykłą, może bardziej dziwną, ale tę prawdziwą, a nie Amerykę - Symbol.

Dlaczego Polacy zostawiają wszystko, by osiedlić się w tyglu kulturowym Nowego Jorku? Czego oczekują i z jaką rzeczywistością zderzają się ich wyobrażenia, kiedy stawiają pierwsze kroki w chaosie nowojorskiej ulicy? Jak to się dzieje, że potrafią przetrwać, a nawet z powodzeniem realizować swoje życiowe aspiracje wśród Portorykańczyków, Afrykanów, Rosjan, Chińczyków... Jak zachowują swoją polskość po latach walki o przystosowanie się do życia w obcym mieście? A może całkowicie odrzucają tę polskość i przejmują przypadkowe cechy, zachowania, które składają się na tzw. „amerykańską kulturę”?

Film ukazuje 12 różnych osób: od starej góralki, która świetnie prosperuje, mimo że zupełnie nie zna angielskiego, poprzez biznesmena-filozofa, aż po rozczarowanego, podpitego kloszarda, który stoi na rogu jakiejś ulicy na Greenpoincie.

Dwanaście osób żyjących w mieście bezlitosnym i okrutnym, ale też i gościnnym poprzez swoją różnorodność, ekstrawagancję i bałagan.

Ich naturalnym środowiskiem jest park, w którym bawią się wspólnie czarne, żółte, brązowe i białe dzieci, obok funkcjonuje klub dla homoseksualistów i metro, gdzie stary dziadek z Ukrainy siada na ławce pomiędzy Apaczem a młodą modelką z Senegalu. W tle, na ulicy ktoś krzyczy, że Jezus był czarny. Na Greenpoincie wraz z Polakami ze wszystkich stron kraju, mieszkają ortodoksyjni muzułmanie. A na 47 ulicy jubiler polski kupuje diamenty od chasydów, którzy chodzą w swoich tradycyjnych strojach.

Brak komentarzy: