Gdy wszystkie miejsca były już zajęte, nasi przyjaciele powitali nas serdecznie i rozpoczęli warsztaty reportażem BBC o dzieciach pracujących w afrykańskich kamieniołomach oraz prezentacją Power Point. Bartosz wyjaśnił nam, co możemy zrobić, by pomóc naszym rówieśnikom, a Agnieszka zobrazowała szerzący się na skalę światową problem wzrostu liczby zarabiających na siebie dzieci. Przygotowała mapę i przedstawiła nam kraje, w których praca dzieci nie należy do niezwykłych zjawisk społecznych. Jak się okazało, to właśnie w Afryce, Ameryce Południowej i Azji wykorzystuje się nawet sześcioletnie dzieci do ciężkiej pracy i to aż siedem dni w tygodniu! Ci młodzi ludzie są odizolowani od szkoły i rówieśników, nie mogą się prawidłowo rozwijać, ale jak same twierdzą - „gdybyśmy nie pracowali, nie mielibyśmy za co żyć..”. Jako zapłatę dzieci otrzymują trzy dolary za tydzień pracy (ok. 60 godzin). Wykonują zawody, które powodują u nich zahamowanie rozwoju socjalnego i psychicznego.
W Azji dziećmi „płaci” się za dawne długi przodków. Pracują na polach lub w dużych fabrykach. Zamiast pieniędzy otrzymują posiłek, który ma wystarczyć im na cały dzień. W Tajlandii w „nagłych wypadkach” rodziny oddają nieletnich jako służbę domową, gdzie muszą sprzątać, gotować albo nakłaniani są do prostytucji.
Agnieszka i Bartosz trafnie podsumowali prezentację, twierdząc, że warto czasem ugryźć się w język, zanim zaczniemy narzekać na zbyt dużą ilość zadań domowych, czy denerwować kolejnym sprawdzianem z matematyki. Pomyślmy wtedy o dzieciach z krajów Południa, one bardzo chciałyby chodzić do szkoły i na pewno z wielką przyjemnością odrabiałyby lekcje i chętnie uczyły się matematyki. Nie chciałabym spłaszczać problemu, bowiem temat wykorzystywania w gospodarce różnych krajów dzieci i nastolatków to bardzo złożone zagadnienie.
Nasi edukatorzy przygotowują się właśnie w ramach kursu CEO „Patrz i zmieniaj! – Młodzi Edukatorzy” do prowadzenia profesjonalnych warsztatów na temat łamania praw dzieci na świecie. Niedługo zawitają do Waszych klas.
Małgosia Mróz


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz